Nic nie trwa wiecznie

9/9

JAGODA GOROL

Zobacz także

Przykład płk. Małeckiego dowodzi, że beneficjenci "dobrej zmiany" nie powinni nadmiernie przywiązywać się do swoich stanowisk. Szczególnie po tym, jak stanowisko w rządzie stracił Dawid Jackiewicz, szef zlikwidowanego Ministerstwa Skarbu Państwa. To właśnie za sprawą koneksji z Jackiewiczem swoje pozycje zajęli Kaśków, Pietryszyn i Kowalski; spekuluje się, że dzięki niemu "agencja pracy" Patryka Jakiego prosperowała tak dobrze.

Z osób wspomnianych powyżej największe obawy o swoją pozycję może mieć Janusz Kowalski. Minister energii Krzysztof Tchórzewski miał się wściec na cały zarząd PGNiG za to, że wypłacił sobie pokaźne nagrody za zysk polsko-rosyjskiej spółki EuRoPol Gaz. Przedstawiciele władz PGNiG są bowiem w radzie nadzorczej tej spółki. Jak informował "Newsweek", Tchórzewski chciał odwołać zarząd podczas posiedzenia rady nadzorczej PGNiG pod koniec września, ale zostało ono odwołane. Na początku tego tygodnia ogłoszono jednak konkurs na nowy zarząd, kadencja obecnego trwa do końca roku.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by Janusz Kowalski w nim wystartował. Ale trzeba pamiętać, że ogłoszono też konkurs na dwóch członków zarządu w spółce ECO. Nietrudno sobie wyobrazić scenariusz, w którym były wiceprezydent Opola bierze w nim udział.

Wszystkie zdjęcia
  • Ambicje politycznych wrogów
  • Startują agencje pracy
  • Ludzie wiceministra
  • Zamieszanie w elektrowni...
  • ...i w ratuszu
  • Zmienny punkt widzenia
  • Ociepa wciąż czeka
  • Opolski zaciąg
  • Nic nie trwa wiecznie
Zobacz jeszcze raz
-->