Zamieszanie w elektrowni...

4/9

JAGODA GOROL

Niemalże w tym samym czasie, gdy Magdziarz dostał posadę dyrektora TVP3 Opola, Patryk Jaki postanowił też obsadzić stanowisko dyrektorskie w Elektrowni Opole. I to nie byle kim, bo Tomaszem Gaborem, który wspierał go w kampanii parlamentarnej, a który został pozbawiony przez mieszkańców wsi Brzezie stanowiska sołtysa za otwarte wsparcie dla większego Opola.

Wiele osób myślało, że to primaaprilisowy żart, bo Gabor znany był głównie jako bloger kulinarny i uczestnik programów rozrywkowych. W elektrowni wprawdzie pracował, ale jako elektryk obchodowy. Pod presją opinii publicznej Gabor zrezygnował. Co nie znaczy, że nie awansował. W czerwcu został głównym specjalistą ds. administracyjnych w elektrowni. A Jaki i tak wsadził swojego człowieka na stanowisko dyrektora. Został nim Bernard Ptaszyński, były członek PiS, który w branży energetycznej wcześniej nie pracował wcale. Tym razem obyło się jednak bez większej awantury.

Jaki ma też swoich ludzi w związanej z elektrownią komunalnej spółce ELKOM. Prezesem został Zenon Wereszczyński, wieloletni członek PO, który z partii odszedł pod koniec 2015 roku, a który przez wiele lat pracował w Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki.

W radzie nadzorczej ELKOM jest natomiast 26-letni Damian Kapkowski, kolega Jakiego, od niedawna także szef Totalizatora Sportowego w Opolu. To typowy "Misiewicz", z tą różnicą, że niedawno zrobił licencjat na Wydziale Historyczno-Pedagogicznym UO.