Wyjazdy służbowe prof. Marka Tukiendorfa, rektora Politechniki Opolskiej, i Wojciecha Najdy, dyrektora jego biura, były już wcześniej przedmiotem anonimu, który jedna z pracownic Politechniki Opolskiej (tak przynajmniej wynikało z anonimu) wiosną ubiegłego roku rozesłała m.in. do Ministerstwa Nauki oraz do mediów. W anonimie pojawiły się także wątki obyczajowe. – Rektor dokładnie to zinterpretował, czego dał wyraz podczas posiedzenia senatu 28 marca, jasno mówiąc, że osoba bądź grupa osób chce przejąć władzę na uczelni. To był początek ataków na nasz zespół – mówił w rozmowie z „Wyborczą” prof. Dariusz Zmarzły, były dyrektor Instytutu Elektroenergetyki i Energii Odnawialnej Wydziału Elektrotechniki Automatyki i Informatyki na Politechnice Opolskiej.

Wówczas rektor zlecił przeprowadzenie audytu podróży służbowych na wydziale, gdzie pracuje prof. Zmarzły, a dokładnie wyjazdów konkretnej grupy osób.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej