Jeszcze w ubiegłym roku społecznicy prowadzili swoją działalność w budynku na zapleczu ul. Krakowskiej. Z lokalu musieli się jednak wyprowadzić, ponieważ budynek został zburzony w ramach rewitalizacji głównej ulicy miasta. Ratusz udostępnił im jednak lokale przy ul. Luboszyckiej, które fundacja wyremontowała własnymi siłami. Od końca stycznia z nowej przestrzeni mogą już korzystać opolanie i organizacje pozarządowe.

– Prowadzimy tu tylko akcje społeczne i kulturalne, nie podejmujemy żadnych innych działań, na przykład politycznych – mówi Maksym Krawczyk z fundacji KrakOFFska36.

Działają i planują kolejne inicjatywy

Nowa siedziba społeczników od momentu otwarcia tętni życiem. W ciągu dwóch ostatnich miesięcy odbyły się tam dwa pokazy filmów, warsztaty bębniarskie i koncerty muzyczne. Działa tu sala muzyczna dla zespołów i jest małe amatorskie studio do nagrywania. Jedno z pomieszczeń zaadoptowano na kuchnię społeczną, w której podczas zimy gotowano jedzenie dla bezdomnych (akcja „Food Not Bombs”). Cyklicznie odbywają się też wymianki, podczas których opolanie wymieniają się różnymi przedmiotami, które zamiast trafić na śmietnik, znajdują drugie życie. W lokalu spotykają się m.in. członkinie stowarzyszenia Manufaktura Inicjatyw Różnorodnych, którzy zorganizowali tam niedawno festiwal Kręgi Kobiet. Społecznicy prowadzą też klub Wyjście Awaryjne. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej