– Upływ czasu wiele zmienił, kiedyś byliśmy najwięksi, dzisiaj FitLife jest średnim klubem, a wydaje się, że przyszłość mają albo te duże i zautomatyzowane kluby, albo małe, rodzinne, gdzie instruktorka fitnessu jest jednocześnie np. recepcjonistką i sprzątaczką – mówi Marek Maleika, menedżer klubu. – Przewidujemy, że jakiś procent naszych klientów i tak odszedłby w związku z otwarciem sieciówki JustGym, która ma funkcjonować w Solarisie. Jednocześnie w naszym hotelu niemal ciągle mamy pełne obłożenie i musimy odmawiać kolejnym chętnym, co nie jest dobre dla naszego wizerunku. Postanowiliśmy więc zamknąć część fitnessową i przebudować ją na hotel. W ten sposób zyskamy kilkanaście nowych pokoi – dodaje.

Szara Willa będzie tylko hotelem

Szara Willa ma w tej chwili 34 pokoje hotelowe, kręgielnię, a do 30 czerwca jeszcze fitness, gdzie pracuje kilkunastu ludzi, a korzysta z niego ok. 800 osób. Właściciele kompleksu zdecydowali się o poinformowaniu o swojej decyzji zarówno pracowników, jak i klientów z dużym wyprzedzeniem, tak żeby mogli przygotować się do szukania dla siebie nowego miejsca.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej