Trzeba oddać, że propozycje były bardzo różnorodne – od chłopięcego boysbandu, który oświadczył, że najważniejsze w życiu są miłość i matematyka, do Izabeli Trojanowskiej, która zapowiedziała piosenkę „iście festiwalową”, ale strach sobie wyobrazić, co miała na myśli, bo balansowała na granicy kiczu. W Premierach walczyła Monika Kuszyńska, która zawsze spotyka się w Opolu z ciepłym przyjęciem, i Anna Karwan, która wywołała poruszenie publiczności, kiedy tylko pokazała się w falbaniastej, czerwonej spódnicy. Olga Bończyk i Carpe Diem, którzy co jakiś czas pojawiają się w Opolu, chyba bardziej szukają okazji, by przypomnieć się szerokiej publiczności, niż okazji do wygranej.

Opole 2019. Kto wygrał Premiery?

W konkursowym zestawieniu najbardziej w ucho wpadały propozycje Anny Karwan, Patryka Kumora i Marcina Sójki. Na dobrą sprawę każda z nich miała radiowy potencjał. To dobrze, bo przecież żaden z tych wykonawców nie należy do „premierowych rezydentów”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej