Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Wszystko to w ramach przygotowań do zbliżających się mistrzostw Europy w Londynie oraz tegorocznych Igrzysk Olimpijskich. Dzięki temu na Wodnej Nucie zjawili się m. in. Alicja Tchórz, czyli aktualna wicemistrzyni Europy, czy Kacper Majchrzak, który zakwalifikował się do Rio de Janeiro podczas ostatnich mistrzostw świata w Kazaniu.

Zadowoleni z Opola

- Spełniły się nasze założenia i oczekiwania co do tego miejsca. Przepłynęliśmy i przetrenować tyle ile mieliśmy - mówi z zadowoleniem trener kadry Piotr Gęgotek zwracając przy tym uwagę, iż w Opolu niczego im nie brakowało. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z warunków. Do tego z hotelu i wyżywienia, bo dostosowano się do planu naszej dietetyczki. Miasto też nam bardzo pomogło z przejazdami, bo obawialiśmy się odległości między basenem, a miejscem zakwaterowania, ale traciliśmy na to tylko 10 minut w jedną stronę, więc tego problemu nie było - zaznacza.

Co ciekawe, kolejnym opolskim akcentem jest także udział w zgrupowaniu dwóch byłych zawodniczek naszego Zrywu: Anny Kaweckiej, która teraz startuje dla AZS-u AGH Kraków, oraz Pauli Żukowskiej z Juvenii Wrocław. - Wszyscy, których tutaj powołałem, mają szanse wyjazdu do Rio de Janeiro. Nie inaczej jest z nimi - wyjaśnia szkoleniowiec biało-czerwonych.

Pierwsza z wymienionych ma szanse wyjazdu w sztafecie 4 x 100 m kraulem, która już się zakwalifikowała do Rio de Janeiro, a teraz trzeba tylko poczekać na nominacje imienne. Z kolei druga weźmie udział w sztafecie 4 x 200 m stylem dowolnym podczas najbliższych ME w Londynie. Jeśli team ten uzyska tam awans, to później walka o cztery lub pięć miejsc w drużynie rozegra się podczas mistrzostw Polski zaplanowanych tydzień po europejskim championacie.

Na zwiedzanie nie ma czasu

- Czasu na zobaczenie miasta nie było zbyt dużo, bo mieliśmy niezwykle obłożone terminy. W ciągu dnia może były trzy takie godziny, które i tak z reguły przeznaczano na zwykły odpoczynek - tłumaczy trener, a dla potwierdzenia podaje rozkład doby.

I tak wszyscy zaczynali o godz. 6.30 poborem krwi, bo towarzyszy im laborantka z Instytutu Sportu, następnie śniadanie i siłownia. Później poranny trening na basenie do godz. 11.30 i jeszcze 45 minut na rozciąganie, zabiegi, itp. O godz. 12.30 drugie śniadanie, później obiad, bo o godz. 16.30 kolejne zajęcia w wodzie. Powrót do hotelu około godz. 20, regeneracja i sen.

Warto mieć także świadomość, iż podczas zajęć trzeba jeszcze wypełnić normy pływackie wymagane przez sztab szkoleniowy. I tak sprinterzy w ciągu dnia mają do pokonania 10 km (2x5), średniodystansowcy 13 km (2x6,5), a długodystansowcy 16 km (2x8).

Powrócą tu niebawem

Teraz przed reprezentacją tydzień wolnego, potem kolejne zgrupowanie, tym razem w Lubinie, święta i prestiżowe zawody w Szwecji. A 17 kwietnia powrót do Opola: najpierw na zawody Grand Prix Pucharu Polski, a bezpośrednio po tych zmaganiach rozpocznie się tu kolejny obóz.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.