Opole 2016 przeszło do historii. Na 53. Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki najwięcej muzyki było na koncercie Scena Alternatywna. Każdy z artystów wykonał bowiem nie jedną, a po kilka piosenek. Szkoda tylko, że wydarzenia nie pokazano na żywo na antenie TVP 1, a w niszowej TVP Kultura.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Opole 2016 zakończyło się prawdziwie muzycznym akcentem. Na koncercie Scena Alternatywna było wszystko to, czego brakuje często widowiskom podczas KFPP: artyści mieli czas, by nawiązać kontakt z publiką i zaprezentować się z nieco szerszej perspektywy, muzyka była różnorodna, a konferansjerka w wykonaniu Agnieszki Szydłowskiej z radiowej "Trójki" sprawna, a chwilami nawet całkiem zabawna.

Gwiazdy alternatywy

Widownia, która całkiem licznie wypełniła amfiteatr (wolne pozostały tylko boczne sektory), miała okazję posłuchać różnych brzmień. Grupa Ballady i Romanse zaprezentowała różne oblicza rocka alternatywnego. Kortez czarował swoim charakterystycznym wokalem oraz intrygującymi kompozycjami. Karolina Skrzyńska zabrała widownię w podróż po muzyce światowej, w której przewodnikiem był jej mocarny głos.

Pablopavo i Ludziki zaserwował solidną porcję ciekawych tekstów zmieszaną z ulicznym brzmieniem. Ralph Kamiński trzymał się lekko poetyckiej alternatywy. Kasia Nosowska z grupy Hey ze swoim solowym projektem podbiła serca widzów nie tylko nieco mocniejszymi aranżacjami jej popularnych kawałków, ale również dużym dystansem do siebie. Na koniec zaś danie pulsujące samplami i mocną elektroniką zaproponowała Zamilska.

Jak widać, zestawienie było dosyć różnorodne, dzięki czemu widowisko miało prawo podobać się szerokiemu gronu publiczności. Szczególnie, że królowała w nim muzyka i piosenka zamiast nachalnego zachęcania do wysyłania wiadomości sms oraz nudnawej konferansjerki.

Dlaczego nie TVP 1?

Koncert Scena Alternatywna był nadawany na żywo przez TVP Kultura. Jak tłumaczył Maciej Stanecki, wiceprezes TVP, gdyby koncert był pokazany w najlepszym czasie antenowym TVP 1 w poniedziałek, to mógłby nie mieć takiego zasięgu, jak podczas retransmisji w wakacje.

Prawda jest jednak taka, że w wakacje oglądalność telewizji zawsze jest niższa. I dlatego koncert może nie dotrzeć do fanów. Szkoda, ponieważ akurat to widowisko dzięki swojej różnorodności mogło zapaść telewidzom w pamięć.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Mikołaj Chrzan poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Koncert genialny, ogromna szkoda, że transmitowany jakby "cichaczem" w niszowej tv. Kortez, Kamiński, Nosowska - skradli moje serce <3 Prawdziwe święto Muzyki!
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Nigdy nie byłam fanką festiwalu opolskiego, oglądałam rzadko i wybiórczo, na ten koncert czekałam i nie zawiodłam się - szczególnie Pablopavo, Kortez i Nosowska. Również prowadząca Agnieszka Szydłowska wypadła dobrze - jest naturalna i wie, o czym mówi, bo zajmuje się muzyką od lat w Trójce. Dlaczego Kultura nazwana jest stacją niszową? Przecież jest ogólnie dostępna i każdy zainteresowany tego rodzaju muzyką mógł obejrzeć koncert, a niezainteresowani i tak by wyłączyli. Kultura to jedyna stacja TVP, którą da się czasem obejrzeć...
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    najlepszy dowcip prezenterki "cignij dalej" a zakończenie - Zamilska - żenujacy poziom muzyczny rodem z fabryki gwoździ, absolutnie nic ciekawego w jej muzyce nie znajduję, nuda i wtórność
    @gelbigel nic ciekawszego w swoim życiu nie znajdujesz, że musiałeś to oglądać? pozostaje nadzieja, że twoje dzieci będą miały lepsze życie
    już oceniałe(a)ś
    0
    0