Ulokowano ją w budynku przy ul. Kośnego w miejscu, gdzie kiedyś był oddział miejskiej biblioteki. Przenosiny były konieczne, ponieważ w poprzedniej lokalizacji nie mieścił się już cały księgozbiór. I nic dziwnego, bo liczy on ponad 30 tys. woluminów.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Do tego cały czas się powiększał i w tym starym miejscu już się nie mieściliśmy. Musieliśmy układać książki gdzie tylko było można, nawet na schodach. Aż wreszcie skończyła się przestrzeń i trzeba było pomyśleć o przenosinach - wyjaśnia Tadeusz Chrobak, dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Opolu.

Większość, bo około 60 procent egzemplarzy, stanowią pozycje w języku angielskim, natomiast pozostałe napisane są w językach francuskim, hiszpańskim, włoskim, ukraińskim i rosyjskim. Nie brakuje także języków mniej "popularnych" i bardzo trudnych, jak języki azjatyckie czy język węgierski. Jest nawet kilka książek w suahili.

Dlatego też przeprowadzka nie była łatwa i trwała ponad miesiąc. - Oprócz książek wypożyczamy też filmy, których mamy bardzo dużą kolekcję. Do tego mamy bogaty zestaw czasopism. Prowadzimy też działalność edukacyjną i odbywa się u nas nauka języków - mówi Bogna Iwańska, kierownik Biblioteki Obcojęzycznej WBP.

- W nowym miejscu dostępna jest również czytelnia i kilka stanowisk komputerowych. Funkcjonuje także Krytyczny Klub Filmowy i pokazujemy obrazy na wysokim poziomie. Można je oglądać także z audiodeskrypcją i z tłumaczem migowym - wylicza

Iwańska zdradza, iż cały projekt począwszy od decyzji do przeprowadzki do lokalu przy ul. Kośnego kosztował 900 tys. zł. - Ważniejsza jest jednak ta wartość niepoliczalna - podkreślał marszałek Andrzej Buła.

Aby korzystać ze zbiorów opolskiej biblioteki obcojęzycznej należy posiadać kartę biblioteczną, którą można wyrobić w dowolnej placówce podległej Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej. - Do końca października można to zrobić za darmo - przypomina Iwańska.

Chrobak dodaje, iż przychodzą tutaj ludzie w różnym wieku, bardzo młodzi, studenci, ale i w podeszłym wieku. - To nie jest tylko miejsce gdzie można wypożyczyć książki i czytać gazety. To miejsce gdzie staramy się promować i przybliżać kulturę różnych narodów - zaznacza.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem