Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Już od roku organizujemy spotkania dyskusyjne oraz imprezy integracyjne dla lokalnej społeczności LGBTQIA i osób nas wspierających. Wspieramy naszą obecnością i widocznością tęczowych flag prodemokratyczne demonstracje w Opolu. Organizacja Marszu Równości to dla nas naturalny, następny krok i od dawna o tym marzyliśmy – mówi Grzegorz Burghardt, działacz „Tęczowego Opola” i koordynator organizacji marszu.

– Zależy nam na tęczowym i radosnym pochodzie przez miasto, ale nie zapominamy też o postulatach, które nas dotyczą. Chodzi między innymi o równość małżeńską i skuteczniejszą ochronę przed przemocą, której często doświadczamy na co dzień – zaznacza.

Marsz Równości w Opolu dnia 7 lipca

Marsz Równości w Opolu ma być dniem radości, zabawy i wolności. Przygotowania do wydarzenia są na wczesnym etapie. Trwają poszukiwania wolontariuszek i wolontariuszy, którzy chcieliby pomóc w organizacji i tworzeniu imprezy.

– Potrzebujemy rąk i głów do pracy, ale również pieniędzy na to wyjątkowe przedsięwzięcie. To niepowtarzalna okazja do współtworzenia historycznego wydarzenia oraz zaangażowania się w lokalne działania na rzecz równości społecznej – zachęca Iwona Gałązka, jedna z organizatorek.

Organizatorzy nie informują jeszcze, jaką trasą przejdzie Marsz Równości. W piśmie do prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego o objęcie wydarzenia patronatem podkreślają, że są gotowi tę trasę konsultować.

Działacze „Tęczowego Opola” liczą na to, że ich wniosek będzie rozpatrzony pozytywnie. Arkadiusz Wiśniewski poszedłby wtedy w ślady Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, oraz Jacka Jaśkowiaka, prezydenta Poznania. Z perspektywy organizatorów byłby to dowód na to, że Opole „to miasto wspierające równość i sprzeciwiające się wszelkim przejawom dyskryminacji”.

– Liczymy na obecność prezydenta na naszym wydarzeniu, ponieważ wspólne zaangażowanie w tę inicjatywę to krok w stronę szerszych działań antydyskryminacyjnych – argumentuje Iwona Gałązka.

Ratusz: Nie będzie patronatu prezydenta

- Arkadiusz Wiśniewski uważa, że w Opolu jest miejsce na takie inicjatywy - mówi Katarzyna Oborska-Marciniak, rzecznik prezydenta Opola.

- Prezydent nie ma nic przeciwko Marszowi Równości. W Opolu były organizowane różne manifestacje. Ludzie chcący przejść przez miasto pod tęczową flagą otrzymają na to zgodę - zapowiada Katarzyna Oborska-Marciniak.

Nie oznacza to jednak, że wydarzenie uzyska patronat Arkadiusza Wiśniewskiego. - To wydarzenie o zabarwieniu politycznym. Prezydent Opola nie identyfikuje się z żadną partią. Dlatego nie będzie patronował Marszowi Równości - informuje pani rzecznik.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.