W czwartek ok. godz. 9.45 służby ratunkowe otrzymały informację o tym, że na ul. Oleskiej w Opolu zasłabła osoba. Z powodu braku dostępności karetki na miejsce wezwano helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Maszyna przez sześć godzin blokowała drogę - z powodu awarii.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Śmigłowiec lądował na ulicy Oleskiej w Opolu na wysokości byłego zakładu Komfort. Jak informowali przedstawiciele LPR, komputer pokładowy poinformował pilota, że maszyna nie będzie w stanie wystartować. Ostatecznie osobę poszkodowaną wraz z lekarzem do szpitala przetransportowali strażacy.

Helikopter LPR stał, Opole się korkowało

Na miejsce wezwano serwisanta z Wrocławia, który pojawił się w Opolu w godzinach popołudniowych. Do czasu ustalenia szczegółowej natury problemu oraz jego usunięcia odcinek Oleskiej pomiędzy pl. Kopernika a ul. Zajączka i Czaplaka był wyłączony z ruchu.

Policjanci organizowali objazdy i na bieżąco kierowali ruchem. Mimo to centrum było bardziej zakorkowane, niż zwykle.

Służby dążyły do usunięcia maszyny z jezdni z pomocą holownika na pobliski parking. Szacowano, że usunięcie usterki może potrwać nawet do piątku. Okazało się jednak, że helikopter udało się uruchomić około godz. 15.45 i wtedy śmigłowiec odleciał w kierunku bazy w Polskiej Nowej Wsi.

Linia 11 na zmienionej trasie

Z powodu zamknięcia fragmentu ul. Oleskiej konieczna była zmiana kursu linii 11. Pojazdy poruszające się w kierunku Grudzic na skrzyżowaniu z Batalionów Chłopskich nie jechały prosto, tylko skręcały w prawo do ronda, po czym kierowały się w lewo na ul. Książąt Opolskich. Dalej jechały ul. Sądową, Sienkiewicza i przez pl. Kopernika do nominalnego liniowego przystanku przy ul. Kamiennej.

Autobusy linii 11 jadące w stronę ul. Żytniej nie skręcały natomiast z pl. Kopernika w ul. Oleską, tylko kierowały się ul. Sienkiewicza, Sądową i Książąt Opolskich do ronda na pl. Konstytucji 3 Maja. Stamtąd jechały ul. Nysy Łużyckiej i Batalionów Chłopskich w kierunku skrzyżowania z ul. Oleską, gdzie skręcały w lewo w stronę stadionu piłkarskiego i kontynuowały przejazd swoją właściwą trasą.

Obecnie MZK kieruje autobusy linii 11 na ich zwykłą trasę. Mimo to można się spodziewać pewnych przesunięć w porównaniu do rozkładu.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Dobrze, że osoba potrzebująca pomocy ją otrzymała.
    Brak wolnej karetki - czy to nie jakieś pokłosie wycinania prywatnych firm z biznesu? Było obiecane, że państwowych karetek wystarczy bez względu na okoliczności, a nie mamy klęski żywiołowej.

    Przy okazji na budynku SKO jest automatyczny czujnik pomiaru hałasu (makus.um.opole.pl/MonitWebApp/Chart). Za kilka dni będzie można odczytać, jaki hałas emituje helikopter w ruchu miejskim :-)
    @gandharwa-2
    Mój drogi nie ma potrzeby snuć teorii spiskowych o ilości karetek. Od kilku lat liczba pozostaje taka sama, a to że mogło się zdarzyć, że wszystkie z rejonu były zajęte i trzeba było posiłkować się śmigłem takie życie i takie zadanie śmigła. Jakby miało stać i nie latać to byłby płacz że wydano pieniądze na nieużywany sprzęt. A tak to opolszczyzna ma po prostu dodatkową karetkę.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @gandharwa-2
    W zeszłym roku lądował ma Malince tuż przy WCM (USK). Też nie było wolnego zespołu. I to jest norma, nie da się zapewnić obsady na każdą sytuację.
    Co do firm prywatnych - tej na F wcale nie żałuję.
    już oceniałe(a)ś
    2
    2
    @ewula1221
    Pytanie tylko czy trzeba od razu karetkę do zasłabnięcia. W Niemczech oznakowanym z kogutem ale jednak osobowym wozem jeździ lekarz interwencyjny. Przecież szpital na Katowickiej był 700 metrów od potrzebującego.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    @gandharwa-2
    Zasłabnięcie to skutek, przyczyny mogą być różne i wymagające udzielenia natychmiastowej pomocy.
    już oceniałe(a)ś
    0
    2
    Masakra, lądowanie w takim miejscu to szaleństwo! Przecież ten śmigłowiec ledwie tam się zmieścił, niedaleko sklepy, tuż obok latarnie! Szacunek dla pilota.
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    Dobrze, że się zepsuł po wylądowaniu, a nie w trakcie.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    To jest przyczynek do dysponowania opolskiego śmigła do każdej pierdoły byle udowodnić megalomanie zwiazną z jego obecnością na Opolszczyźnie przy niemal kompletnym braku infrastruktury bazy smiglowcowej.
    @terpsychora66
    W systemie ratunkowym helikopter HEMS ma status karetki. Dobrze, że poleciał - życie nie ma ceny...
    już oceniałe(a)ś
    4
    1