Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Europejska Agencja Środowiska (EEA) ocenia, że z powodu zanieczyszczenia powietrza umiera 44,5 tysiąca Polaków. Kiedy zamiast na liczby bezwzględne spojrzymy na odsetek populacji, który jest zabijany przez pyły w powietrzu, to w rankingu przoduje Polska.

Mało nie zaszkodzi?

Niektórzy sądzą, że negatywny wpływ na zdrowie mają tylko zanieczyszczenia działające długo. Otóż nieprawda, oddziaływanie krótkoterminowe jest również niebezpieczne. Dowiodły tego badania śmiertelności populacji amerykańskiej objętej ubezpieczeniem społecznym Medicare w latach 2000-2012. Krótkoterminowe ekspozycje na pył PM 2,5 i ozon w sezonie ciepłym były w znacznym stopniu związane ze zwiększonym ryzykiem śmiertelności. Ryzyko to wystąpiło na poziomach poniżej obecnych krajowych norm jakości powietrza. Każdy krótkotrwały wzrost o 10 ug/m3 PM 2,5 i 10 ppb (części na miliard) ozonu był związany ze wzrostem śmiertelności o 1,05 proc. Nie znaleziono dowodów na istnienie jakiegoś progu, od którego zaczyna się szkodliwe działanie pyłu czy ozonu. Każda zawartość zanieczyszczeń w powietrzu jest szkodliwa i powinniśmy się pozbyć nadmiernego przywiązania do norm. Wnioski badań amerykańskich potwierdzili naukowcy chińscy, badając krótkoterminowe skutki zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego w latach 2014-2017 w Taiyuan. Dwutlenek azotu i dwutlenek siarki powodowały największe ryzyko hospitalizacji z powodu chorób układu oddechowego, a najbardziej zagrożone były kobiety i dzieci.

Myć nogi czy ręce?

W świetle badań nawet redukcja zanieczyszczenia o drobny poziom ma wielką wartość. Nie ma się co spierać o to, czy bardziej redukować zanieczyszczenie z transportu, czy zmniejszać intensywność niskiej emisji, tak jak nie należy dyskutować, czy myć nogi czy ręce. Należy zmniejszać każdy rodzaj emisji i robić to równocześnie, mając świadomość, że działanie substancji zanieczyszczających powietrze nie jest pojedyncze, ale synergiczne. Dlatego amerykańskie organizacje ubiegają się o traktowanie szkodliwości czynników w sposób kumulatywny, a nie każdego z nich osobno, a Medicare wnioskował o ustalanie dopuszczalnych norm w zakresie ochrony środowiska tylko na pięć lat.

Chociaż literatura o wpływie zanieczyszczeń powietrza na organizm jest obecnie ogromna, to bardzo mało jest badań na temat wpływu spadku zanieczyszczeń na zdrowie publiczne.

Pozytywnego przykładu dostarcza Szwajcaria. W ciągu 10 lat zmniejszyła zawartość pyłu PM10 o 6,2 ug/m3. To poskutkowało znaczącym zmniejszeniem dolegliwości układu oddechowego w populacji i istotnym zmniejszeniem alergii u dzieci. Podobne badanie w Zagłębiu Ruhry wskazało na spadek przypadków zgonów wśród kobiet spowodowanych chorobami układu oddechowego, po zamknięciu zakładów przemysłowych w tamtym rejonie. Autorzy prac dowodzą, że każda zmiana, nawet umiarkowana, jest ważna. Prace naukowe podają statystyki, a w pojedynczych przypadkach w naszym kraju lekarze nie są chętni do przyznawania, że powodem choroby było zanieczyszczenie środowiska.

To nie jest abstrakcyjny problem

Bardzo niepokoi wzrost zgonów opolan z powodu chorób układu oddechowego, których poziom w 2014 roku wyniósł 54, ale już w 2015 osiągnął 102, by w 2016 dotknąć 132 osoby. Jednocześnie w Polsce zaobserwowano zwiększenie zachorowalności na raka płuc u kobiet, nawet tych, które nigdy nie paliły. Stan powietrza w Opolu pogarsza się. Na stacji pomiarowej przy ul. Koszyka odnotowano większe stężenia roczne dla pyłów PM10 (35 ug/m3) niż w roku 2017 (32 ug/m3). Jakość powietrza w styczniu 2019 r. okazała się gorsza od tej ze stycznia 2018 r. o 19,4 proc.

Jedyną miarą skuteczności wszystkich poczynań na rzecz polepszenia stanu powietrza są efekty zdrowotne. A tak się składa, że województwo opolskie utrzymuje większy wskaźnik zgonów na nowotwory i choroby układu krążenia na 10 tys. mieszkańców niż reszta kraju (w Opolskiem 76,4 a w Polsce 74,3). Zgony z powodu chorób układu krążenia stanowiły w 2016 roku w województwie 48,6 proc., a w kraju 45,7 proc. Zgony spowodowane chorobami układu oddechowego wynosiły w Polsce 6,1 proc., w województwie opolskim 7,5 proc., ale w Opolu aż 8,9 proc. Nowotwory były przyczyną 26,7 proc. zgonów w Polsce, w województwie 24,3 proc., a w Opolu 27,4 proc. Bardzo niepokoi wskaźnik zgonów niemowląt na 1000 żywych urodzeń, który w Polsce osiąga wartość 4,0, w województwie opolskim 4,6.

Tymczasem działania długofalowe, czyli antysmogowe programy kilkuletnie, są niewystarczające, a działań krótkoterminowych, podejmowanych celem ochrony zdrowia w sytuacjach smogowych, brakuje. Z realizacją rządowego programu Czyste Powietrze jest podobnie jak z realizacją Programów Ochrony Powietrza, czyli niedobrze.

Jak reagują inni?

Powietrze w Opolu 17 lutego 2019 r zawierało 160 ug/m3, a 18 lutego 138 ug/m3. Średnie dobowe stężenia pyłu PM10 wynosiły 71,74 i 99 ug/m3. W tym samym czasie z powodu smogu cierpiały Włochy. Różnica jest taka, że tam alarm 1. stopnia, tzw. pomarańczowy, ogłoszono po przekroczeniu poziomu średniodobowego 50 ug/m3. W Opolu w tym samym czasie, przy wyższych stężeniach, ratusz poinformował o smogu w trzeci dzień jego trwania. We Włoszech natychmiast podjęto działania antysmogowe, czyli wdrożono procedury łagodzące wpływ zanieczyszczeń na zdrowie mieszkańców. Burmistrz Padwy podjął decyzję o bezpłatnym udostępnieniu parkingów na pętlach tramwajowych, zachęcając do zostawienia samochodu i skorzystania z transportu publicznego. Właściciele aut stosujących corpolling i wiozący co najmniej trzy osoby zyskali przywilej poruszania się po mieście. Zakaz poruszania się samochodów benzynowych Euro0 i Euro1 oraz używających oleju napędowego Euro0, Euro1, Euro2, Euro3 zaczął się wcześniej, już przy poziomie 72 ug/m3. Podczas alarmu restrykcje dotknęły nawet pojazdy o standardzie Euro4.

19 lutego podjęto środki tymczasowe celem redukcji smogu w Lombardii we wszystkich gminach zasiedlanych przez ponad 30 tys. mieszkańców. Dostawcy ciepła do mieszkań zredukowali ogrzewanie domów o jeden stopień wewnątrz mieszkań. Wprowadzono zakaz nawożenia metodą rozpryskiwania oraz zabroniono stosowania ognia na zewnątrz. W Emilia Romagna do wymienionych powyżej środków wprowadzono zakaz ogrzewania mieszkań biomasą, zakaz rozrzucania obornika bez zrównoważonych technik. Lucca zgodnie z Miejskim Planem Działania wprowadziła zakaz używania domowych kominków. Tym wszystkim działaniom towarzyszyły wzmożone kontrole.

Bardzo często w planach ochrony ludności przed smogiem widnieją zapisy dotyczące zawieszenia zajęć szkolnych i wprowadzenia darmowego transportu zbiorowego. Od dawna przyjętą praktyką jest dozwolone poruszanie się pojazdami naprzemiennie, w dniu parzyste o rejestracjach z numerami parzystymi i analogicznie w dni nieparzyste o numeracjach nieparzystych. W porach ciepłych stosuje się rozpryskiwanie wody w atmosferze i polewanie ulic. Przy bardzo wysokich stężeniach pyłu w Bangkoku i Pekinie władze wstrzymują działanie firm, których działalność wzmaga smog, przeważnie dotyczy to firm budowlanych oraz zakładów o dużej emisji zanieczyszczeń.

W Ostrawie duszącej się od smogu samorząd pozwał parę lat temu rząd z powodu niedostatecznej dbałości o powietrze. Nam pozostają pozwy indywidualne, które zapoczątkowała znana aktorka Grażyna Wolszczak.

W dorocznym rankingu zdrowia ludności w państwach świata – Healthiest Country Index – Polska spadła z pozycji 39. na pozycję 40.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.