29 stycznia 2019 roku policjanci z Nysy na Opolszczyźnie zauważyli, że przed budynkiem komendy jakiś kierowca zawraca na pasach dla pieszych. Zatrzymali go do kontroli.

Jeździł regularnie, brał kilometrówkę

– Kierowca początkowo twierdził, że nie ma przy sobie prawa jazdy – relacjonuje młodsza aspirantka Magdalena Skrętkowicz, oficer prasowy komendy powiatowej w Nysie. Gdy policjanci wprowadzili dane do systemu, okazało się, że szofer prawo jazdy miał, ale stracił 12 lat temu – za punkty karne.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej