Naukowcy Politechniki Opolskiej zamierzają sprawdzić, jak Opolanie oceniają obcokrajowców. Czy tych, którzy przyjeżdżają do pracy, przyjmują chętniej niż uchodźców i czy ta ocena będzie inna wśród członków mniejszości niemieckiej?
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mariusz Lodziński: Opolszczyzna będzie pierwszym regionem w Polsce, który dowie się, czy jego mieszkańcy są otwarci na obecność cudzoziemców. Dlaczego chcemy wiedzieć, co o imigrantach myślą Opolanie?

Dr Jolanta Maj: Badanie jest częścią szerszych działań, które są podejmowane na Opolszczyźnie, a odnoszą się do obecności obcokrajowców oraz ich integracji. Jest realizowane na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego, który w 2019 r. rozpoczął przygotowanie programu integracji obcokrajowców w naszym regionie. Ten dokument pomagają przygotować eksperci z Wydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej oraz z Uniwersytetu Opolskiego. Wiedza na temat akceptacji lub ewentualnej nieakceptacji obcokrajowców jest nam potrzebna po to, aby wiedzieć, czy opolanie są otwarci na obecność imigrantów w regionie, jakie są ich obawy oraz czego oczekują od władz samorządowych.

Jest to także odpowiedź na zapisy strategii rozwoju województwa opolskiego do 2030 r., w której kluczową zasadą ma być włączenie różnorodności, także w kontekście obecności cudzoziemców w regionie. W dokumencie zagraniczna imigracja ekonomiczna została uznana za szansę dla Opolszczyzny. Zapisano w nim, że chcemy być regionem otwartym także na imigrantów, ale podstawą do zrealizowania tego założenia jest poznanie opinii mieszkańców naszego województwa. Badanie będzie wyjątkowe, bo realizowane wśród 1 tys. mieszkańców Opolszczyzny. Tak duże reprezentatywne grupy respondentów zwykle są wykorzystywane w badaniach ogólnopolskich. To badanie wyjątkowe także dlatego, że dotychczas opinie o obcokrajowcach mogliśmy poznać tylko w skali całego kraju. Takie analizy cyklicznie prowadzi m.in. Centrum Badania Opinii Społecznej.

Na jakie pytania będą odpowiadać opolanie?

– Mieszkańcy województwa będą pytani m.in. o stosunek do przedstawicieli różnych narodów, skłonność do akceptacji obcokrajowców w różnych rolach – jako współpracowników, sąsiadów lub członków rodziny. Dowiemy się także, jakich praw chcieliby mieszkańcy naszego województwa dla imigrantów. Chodzi m.in. o swobodę porozumiewania się w przestrzeni publicznej w ich językach, możliwość zakładania stowarzyszeń, a także prawo do głosowania w wyborach samorządowych. Pytania będą dotyczyć również opinii mieszkańców w zakresie obaw związanych z obecnością cudzoziemców w naszym regionie, dotyczących m.in. zwiększenia przestępczości czy też ich wpływu na spadek wynagrodzeń rodzimych pracowników.

Opolanie będą mogli się wypowiedzieć, w jakim zakresie chcieliby, aby Opolszczyzna była regionem otwartym na imigrantów i czy pandemia wpłynęła na ich postrzeganie obcokrajowców w regionie. Na pewno takim istotnym elementem badań, który będzie je wyróżniał, jest ustalenie, czy wcześniejsze doświadczenia migracyjne respondentów, a także ich pochodzenie, tj. posiadanie lub nieposiadanie pochodzenia niemieckiego, wpływają na opinie o imigrantach. Czy fakt, że mieszkańcy naszego regionu pracują za granicą, mają kontakt lub pracują z osobami pochodzącymi z innych państw, powoduje, że są bardziej otwarci na obcokrajowców? Czy też wręcz przeciwnie – nie chcieliby u siebie tak różnorodnego społeczeństwa jak np. w Niemczech? Tego nie wiemy. Opolszczyzna pokazuje się jako region wielokulturowy, w którym zgodnie żyją Polacy i Niemcy, autochtoni i repatrianci ze Wschodu, ale czy faktycznie jesteśmy otwarci na różnorodność? Różnorodność rozumianą też jako odmienność kulturową i religijną?

Może się okazać, że wbrew tym deklaracjom opolanie są mniej otwarci na migrantów niż mieszkańcy innych regionów.

– Nie uda nam się uzyskać porównania regionalnego, bo badania akceptacji cudzoziemców nie są prowadzone w województwach. Cyklicznie takie analizy prowadzi Centrum Badania Opinii Społecznej, ale są to wyniki odnoszące się do całej Polski. I tutaj będziemy mogli wyniki porównać. CBOS po raz pierwszy badało stosunek Polaków do innych państw w 1989 r. i od tej pory robi to cyklicznie. Z czasem te analizy uszczegółowiono na odnoszące się do pracy obcokrajowców w Polsce oraz na stosunek Polaków do przyjmowania uchodźców. Na podstawie badań ogólnopolskich widać, że zarówno nasza znajomość obcokrajowców, jak i ich akceptacja, głównie odnosząca się do ich obecności na rynku pracy, się zwiększa. W badaniu z 1992 r. tylko 9 proc. Polaków było zdania, że należy pozwolić cudzoziemcom na podejmowanie każdej pracy w Polsce, a 42 proc. uważało, że w ogóle nie powinno im się pozwalać pracować w naszym kraju.

W 2019 r. aż 62 proc. respondentów uważało, że cudzoziemcy powinni mieć możliwość podejmowania każdej pracy w Polsce, a tylko 4 proc. w ogóle nie akceptowało ich obecności na rynku pracy. Zmienia się także to, jak Polacy postrzegają korzyści z pracy obcokrajowców w Polsce. W 2008 r. tylko 17 proc. badanych uważało, że praca cudzoziemców jest dla nich osobiście korzystna. W 2019 r. tego zdania było już 44 proc. badanych, a aż 74 proc. uważało, że praca imigrantów jest korzystna dla polskiej gospodarki. Z ogólnopolskich badań wynika, że połowa Polaków styka się z cudzoziemcami pracującymi w Polsce podczas robienia zakupów lub korzystania z usług co najmniej raz w tygodniu. Istotnie wzrosła liczba badanych, którzy znają osobiście kogoś zatrudniającego obcokrajowca, jak również odsetek ankietowanych, którzy mają w gronie swoich znajomych obywatela innego kraju mieszkającego na stałe w Polsce. W ciągu ostatnich trzech lat Polacy stali się dużo bardziej przychylni wobec pracy obcokrajowców spoza Unii Europejskiej w naszym kraju. Realizując badania w regionie, będziemy mogli odnieść je do wyników ogólnopolskich i spróbować porównać.

Jeżeli okaże się, że opolanie nie patrzą przychylnie na emigrantów, jak będzie można taką wiedzę wykorzystać?

– To będzie bardzo cenna wiedza. Jeśli faktycznie tak będzie, to samorząd województwa opolskiego będzie miał informację, że jednocześnie z działaniami przeznaczonymi na integrację cudzoziemców konieczne będzie budowanie otwartości w naszym społeczeństwie. W naszych badaniach dość jasno staramy się rozgraniczyć pytania odnoszące się do cudzoziemców podejmujących pracę w województwie, ale pytamy także o stosunek do uchodźców, czyli osób, które muszą uciekać ze swoich krajów np. z powodu konfliktów zbrojnych, a pochodzą najczęściej z Bliskiego Wschodu i Afryki. Ta druga grupa, chociaż ma w Polsce marginalne znaczenie, spotyka się ze strony społeczeństwa z dość dużą niechęcią i obawą. Odwołam się do badań CBOS, z których wynika, że przybywa przeciwników przyjmowania uchodźców. W 2015 r. sprzeciwiało się temu nieco ponad 50 proc. pytanych, a w 2019 r. już trzy czwarte Polaków. W styczniu 2021 r. badanie dotyczące opinii Polaków o uchodźcach realizowano na zlecenie Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców. Wynika z niego, że 60 proc. badanych postrzega uchodźców jako potencjalnych pracowników, którzy mogą być przydatni wobec starzenia się społeczeństwa.

Może się okazać, że stosunek opolan do obcokrajowców także różni się w zależności od tego, kim są – czy przyjeżdżają do pracy, czy też są uchodźcami.

– Dla nas będzie ważne ustalenie, o kim myślą opolanie, słysząc słowo „cudzoziemiec”. Wydaje nam się, że najczęściej będzie to osoba pochodząca z Ukrainy, i pewnie dla tej grupy mamy największą akceptację. A co z pracownikami pochodzącym z odleglejszych krajów, których też u nas przybywa, np. z Indii czy Nepalu? To osoby różniące się od nas wyglądem, pochodzące z innych kręgów kulturowych i wyznające inną religię. Czy jesteśmy na taką różnorodność otwarci, czy raczej się jej obawiamy? Czy ten poziom akceptacji wzrasta, czy maleje wraz z posiadaniem lub nieposiadaniem doświadczenia migracyjnego albo posiadaniem lub nieposiadaniem pochodzenia niemieckiego? Według Instytutu Gallupa w 2020 r. w Polsce odnotowano jeden z największych wzrostów akceptacji migrantów wśród 140 krajów świata, które są objęte badaniem. Należy jednak podkreślić, że jesteśmy daleko w tyle za krajami o największej otwartości na migrantów, takimi jak Kanada, Islandia, Nowa Zelandia czy Australia.

Kiedy poznamy wyniki badań, czyli prawdę o stosunku opolan do obcokrajowców?

– W kwietniu rozpoczynamy realizację badań, a potrwają one około dwóch miesięcy. W tym czasie ankieterzy będą kontaktować się z opolanami i zbierać informacje. Wyniki będą znane jesienią.

Ponad 10 lat doświadczenia

Badanie postaw mieszkańców wobec cudzoziemców przeprowadzą: prof. Brygida Solga, dr Sabina Kubiciel-Lodzińska i dr Jolanta Maj z Wydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej. Wydział Ekonomii i Zarządzania jest jednym z wiodących ośrodków naukowych w Polsce zajmujących się badaniami migracji, w tym imigracji zagranicznej. Od ponad dekady realizowane są tam badania dotyczące napływu cudzoziemców. Naukowcy z Wydziału Ekonomii i Zarządzania są członkami gremiów eksperckich zajmujących się migracjami i ich konsekwencjami m.in. w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Opolu. Są także członkami zespołu doradczego pracującego nad założeniami działań integracyjnych w regionie, które mają być adresowane do imigrantów; zespół ten został powołany w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Opolskiego. Badanie postaw mieszkańców Opolszczyzny wobec obcokrajowców to inicjatywa Laboratorium Badań nad Zarządzaniem Inkluzją i Innowacją, które działa na Wydziale Ekonomii i Zarządzania.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem