Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pracę ciągle można znaleźć i udaje się zmienić, choć rynek pracy w czasie epidemii koronawirusa według rekruterów i ekspertów szybko zmienił się z rynku pracownika w rynek pracodawcy.

Pracownik pilnie poszukiwany

Stanowisko specjalisty ds. marketingu w firmie Stegu, oferującej m.in. kamień dekoracyjny, pozostaje nieobsadzone od pewnego czasu – nabór kandydatów trzeba było zorganizować ponownie, ponieważ w pierwszym podejściu nie udało się znaleźć osoby o odpowiednim profilu zawodowym. - Ufamy, że w bieżącej rekrutacji znajdziemy kandydata posiadającego niezbędne kompetencje. Rekrutacja w dobie pandemii jest niezwykle trudnym zadaniem. Dzisiejszy rynek pracy jest skomplikowany, ponieważ pandemia COVID-19 odbija się bardzo negatywnie na całej gospodarce. Z jednej strony mówi się, że liczba dostępnych miejsc pracy się zmniejszyła, zwiększyła się natomiast liczba osób chętnych do podjęcia zatrudnienia. Z drugiej strony brakuje wykwalifikowanych specjalistów, a tzw. rasowi specjaliści są nieosiągalni, ponieważ zazwyczaj mają już zatrudnienie, są zadowoleni, a zmiana pracy w czasach koronawirusa wiąże się jednak z pewnymi obawami – mówi Ewelina Taraszkiewicz, kierownik ds. personalnych i administracji w firmie Stegu w Jełowej.

 Stegu aktualnie poszukuje również pracowników na stanowiska: operator linii produkcyjnej i magazynier-operator wózka widłowego. - Zależy nam przede wszystkim na osobach, które cechują się dużą samodzielnością, dokładnością i zaangażowaniem oraz świetnie czują się w zespole. Operatorzy linii produkcyjnej pracują w systemie zmianowym, zatem na tych stanowiskach niezwykle ważna jest dla nas elastyczność – podkreśla Taraszkiewicz. Firma chętnie przyjmie także stażystów - najlepsi po stażu mogą liczyć na zatrudnienie.

 Pierwszym punktem poszukiwań pracownika zwykle bywa rekrutacja wewnętrzna, w której może wziąć udział każdy zatrudniony w przedsiębiorstwie. - Stawiamy na długoterminowe zatrudnienie, poprzez zdobywanie przez pracowników nowych doświadczeń i umiejętności oraz umożliwianie zarówno pionowych, jak i poziomych awansów w pracy. W ten sposób budujemy przywiązanie do organizacji, pozwalamy pracownikowi realizować się zawodowo, nawet jeżeli w trakcie swojego życia zawodowego zmieni on plany. Pracownicy, którzy poprzez udział w rekrutacji wewnętrznej zgłaszają chęć zmiany swojego stanowiska pracy, mają możliwość nabycia niezbędnych do tego kompetencji - podkreśla Taraszkiewicz. Zatrudnieni w Stegu często korzystają z dofinansowania do studiów. Firma organizuje także kursy językowe.

Czas poszukiwań? 6 miesięcy

Rekrutacja z pozytywnym efektem to w praktyce niemałe wyzwanie. Opolska firma QZ Solutions, pracująca nad technologiami w globalnym przemyśle rolniczym, w tym roku zrekrutowała 5 osób. Zatrudnia inżynierów oprogramowania, także specjalizujących się w wąskich dziedzinach takich jak uczenie maszynowe, sztuczna inteligencja czy wizja komputerowa. Na stanowiskach nietechnologicznych ważne są z kolei kompetencje sprzedażowe, marketingowe czy produktowe. - Szukanie pracownika trwa minimum 3 miesiące od momentu podjęcia decyzji o rekrutacji do etapu zatrudnienia odpowiedniego kandydata. Dodając do tego okresy wypowiedzenia, to czasami sam proces rekrutacji zajmuje około 3 miesiące, ale rzeczywiste pozyskanie pracownika do firmy – 6 miesięcy – mówi Zbigniew Kawalec, prezes zarządu w firmie QZ Solutions.

 Nowe osoby ciągle zatrudnia Capgemini Polska. - W każdym oddziale Capgemini mamy obecnie otwartych wiele procesów rekrutacyjnych, wdrożyliśmy i pracujemy w modelu hybrydowym – rozwijamy się. Poszukujemy osób z doświadczeniem w IT, biznesie, konsultingu, transformacji cyfrowej, oraz osób dopiero rozpoczynających swoją karierę zawodową, zainteresowanych nowymi technologiami, szczególnie ze znajomością różnych języków obcych, jak niemiecki, francuski czy angielski. W Opolu obecnie stawiamy szczególnie na osoby z dobrą znajomością języka niemieckiego – mówi Dominika Nawrocka, manager ds. marki i komunikacji w Capgemini Polska.

 Capgemini, pozyskując pracowników, inwestuje w ich dalszy rozwój - szczególnie poprzez kursy językowe i szkolenia biznesowe. Dzięki temu mogą oni rozwijać się w wybranym przez siebie kierunku i – w zależności od potrzeb i motywacji – zostawać ekspertami w wybranej przez siebie dziedzinie. Można wybrać ekspercką ścieżkę kariery – pogłębiającą wiedzę w wybranej przez pracownika dziedzinie lub menedżerską ścieżkę – związaną z zarządzaniem ludźmi. Awans zależy od chęci rozwoju samego pracownika i możliwości danego projektu. Indywidualne plany rozwojowe, które w Capgemini Polska są szczegółowo dyskutowane z przełożonym podczas spotkań dotyczących ewaluacji pracy, także zapewniają ciągły rozwój kompetencji, a osobom, które dążą do awansu, w efekcie również promocję na nowe stanowiska.

Pod skrzydłami agencji

Firmy w szczególny sposób dbają o specjalistów, natomiast agencje pracy równie staranną opieką otaczają wszystkie osoby, dla których znajdują zajęcie, w tym pracowników fizycznych. Zespół działającej w Opolu firmy Projektanci Kariery, zajmującej się rekrutacją i outsourcingiem pracowniczym, najczęściej – ze względu na profil działalności – spotyka się z ludźmi, którzy niedawno stracili pracę albo chcą ją zmienić, w większości pochodzącymi z zagranicy. – Nasze motto to: „Najważniejsi są ludzie”. Kiedy przyjeżdża do nas osoba z zagranicy, to potrzebuje po prostu opieki drugiego człowieka, który odpowie na pytania i zapewni, że wszystko będzie dobrze. Drugi człowiek jest pierwszym czynnikiem, który świadczy o tym, że dane miejsce pracy jest lepsze od innego. Kolejnym czynnikiem jest środowisko pracy, które powinno być stabilne, a warunki mieszkaniowe i transport do pracy powinny być dobrze zorganizowane. Poza tym osoba powinna wiedzieć, czy może awansować i jak może się rozwijać w tym zakładzie albo innych, w których może pracować – mówi Dawid Seifert, właściciel firmy Projektanci Kariery. Ważne jest też elastyczne podejście pracodawcy co do czasu pracy czy rodzaju wykonywanej pracy. – Kiedy widzimy, że ktoś czułby się lepiej w innym miejscu, to myślimy, jak to zrobić, żeby obie strony były zadowolone. Widać więc, że dla pracowników którzy szukają pracy, ważny jest pracodawca, który jest elastyczny, otwarty na zmiany i oczywiście oferujący wysokie zarobki. Pracownicy oczekują też otwartości na inne kultury, zwyczaje. Nasze wartości na to pozwalają i stąd jeśli najlepsi spawacze są z Indii, to dajemy im pracę w środowisku, w którym dobrze się czują – opowiada Seifert. Projektanci Kariery pomagają też z dokumentami, np. z rozliczeniem podatku dochodowego czy zdobyciem kwalifikacji zawodowych uznawanych przez polski czy unijny system. – Dla Polaka uprawnienia na wózek widłowy, suwnice czy do spawania to podstawowa rzecz, a dla obcokrajowca wyzwanie – podkreśla rozmówca. Agencja dba także o zdrowie zatrudnionych. - Dla obcokrajowca pójście do lekarza nie jest proste. Proszę znaleźć w małej miejscowości lekarza, który mówi w języku angielskim, ukraińskim czy np. hindi. My organizujemy taką opiekę medyczną, więc zatrudniane osoby mogą czuć się bezpieczne. Udogodnień i świadczeń można byłoby wymieniać więcej. Jak widać, inne będą dobre dla obywateli polskich, a inne względem obcokrajowców. Dobry pracodawca powinien być aktywny i oferować tyle, na ile pozwala mu budżet – podsumowuje.

Stabilnie i bezpiecznie Jedne z ostatnich badań opinii potwierdzają, że odpowiednia inwestycja w pracownika czyni w jego ofertę bardziej atrakcyjną. Pracuj.pl niedawno opublikował raport z badań „Rok nowej normalności. Pracownicy i kandydaci o rewolucji na rynku pracy”. Na pytanie, co zachęciłoby do przyjęcia oferty pracy w obecnych okolicznościach, najwięcej osób odpowiedziało, że propozycja wyższego wynagrodzenia (72 proc.), a ponad połowa – stabilne i bezpieczne zatrudnienie (57 proc.). Nie zaskakuje to szefa Projektantów Kariery: – W zeszłym roku w kwietniu i maju obawialiśmy się, że duża liczba firm, którym zapewniamy pracowników, zbankrutuje. Pomyliliśmy się, ponieważ nasza gospodarka dzielnie, pomimo pandemii, pracowała na wysokich obrotach. W wypadku stanowisk produkcyjnych wiemy, że nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć i mimo olbrzymich chęci do pracy i rozwoju czynniki zewnętrzne mogą to pokrzyżować. Wiemy też, że zdrowie i życie ludzi jest najważniejsze oraz że możemy mieć problemy, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć, ale wierzymy, że jesteśmy już na końcu pandemii, więc przed nami rozwój i prowadzenie jeszcze większych projektów, które dadzą lepszą pracę i życie wielu osobom – podsumowuje. Zdaniem biznesu jest na to szansa. Z 7. edycji Barometru COVID-19, zrealizowanej przez EFL po roku od wybuchu epidemii koronawirusa w Polsce – na przełomie marca i kwietnia br., wynika że nastroje w sektorze mikro, małych i średnich firm stabilizują się. 32 proc. przedsiębiorstw ocenia, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy kondycja w ich branży poprawi się – co czwarta firma liczy na powrót koniunktury w ciągu najbliższych miesięcy, a 42 proc. – w przyszłym roku. Największy optymizm cechuje przedstawicieli firm średnich.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.