Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kompetencje miękkie w połączeniu z konkretnymi umiejętnościami i doświadczeniem są na dzisiejszym rynku pracy zdecydowanie w cenie. Gdzie jest haczyk? W wielu przypadkach trzeba je ujawnić na odległość.

Jest efekt – nie ma kontaktów

Według badania „Wpływ epidemii Covid-19 na rynek pracy w województwie opolskim”, które na zlecenie Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Opolu wśród blisko 900 przedsiębiorców z województwa opolskiego przeprowadziła Pracownia Badań Społecznych „Sondaż” korzystanie z formy pracy zdalnej w okresie sprzed pandemii było rzadkie – stosowało ją zaledwie 5,5 proc. firm. W szczytowym okresie pandemii tę formę pracy wprowadziło jednak aż 45 proc. badanych opolskich firm. Korzystanie z tej formy pracy w późniejszych miesiącach utrzymało 12,4 proc. firm. Te firmy, które nie wprowadziły pracy zdalnej, w przeważającej większości nie zamierzały tego zmieniać (86,9 proc.).

Co zmieniła praca na odległość? Niewiele. W ocenie 95 proc. pracodawców z województwa opolskiego wydajność pracowników korzystających z formy pracy zdalnej pozostała na tym samym poziomie. Niecałe 2 proc. firm deklarowało nawet wzrost wydajności pracy. - Czas pandemii dał jasny obraz, którzy pracodawcy funkcjonują z dnia na dzień, aby przetrwać, a którzy patrzą strategicznie w przyszłość przygotowani na różne scenariusze zdarzeń i zmiennych na rynku. Zarządzanie zmianą jest dla pracodawców nadal głównym obszarem działalności firmy. W przypadku pracy zdalnej liczą na zaufanie i lojalność, że pomimo innych warunków wykonywania pracy pracownicy będą ją wykonywać tak samo efektywnie, a nawet bardziej - jak przy opcji stacjonarnej – mówi coach i trener biznesu Dorota Jaworska, HR Business Partner w  agencji rekrutacyjnej time2work w Opolu.

Wielu zatrudnionym taki tryb odpowiada. Według raportu z badań „Jak oceniamy pracę zdalną po roku pandemii?” przeprowadzonych przez polską firmę ClickMeeting, dostarczającą rozwiązania webinarowe, średnia odpowiedź na pytanie „Czy lubisz pracować zdalnie?” wyniosła 7 punktów na 10 możliwych. W 2020 r. tylko na platformie ClickMeeting odbyło się ponad 2 mln wydarzeń online, które zgromadziły niemal 31 mln uczestników.

W październiku 2020 r. Microsoft pozwolił wielu pracownikom na home office na stałe. Facebook przewiduje, że w ciągu 5-10 kolejnych lat nawet połowa zespołu pracować będzie zdalnie na stałe.

Wnioski? - Może więc pandemia będzie czasem, gdy zdamy sobie większą sprawę z tego, że potrzebujemy pracować mądrze i efektywnie, a nie dużo i ciężko – ocenia Malwina Puchalska-Kamińska, trener biznesu i psycholog z Uniwersytetu SWPS.

Na pracy realizowanej w wydaniu zdalnym najczęściej z domu ucierpiały jednak m.in. kontakty społeczne. Brakuje również bezpośredniej możliwości konsultacji – zweryfikowania wybranego rozwiązania itd. Może mieć to szczególne znaczenie w przypadku pracowników nowych lub rozpoczynających karierę zawodową, na co zwraca uwagę Aneta Paczos, współwłaścicielka Agencji Rekrutacyjnej Paretti w Opolu, zadając wiele pytań, na które powinna odpowiedzieć każda firma: - Jak przebiega onboarding nowego pracownika? Czy nowa osoba będzie miała możliwość poznania całego zespołu, a także wspólnej pracy, wymiany myśli i doświadczeń, czy będzie mogła, pracując zdalnie, zdobyć nowe kompetencje, ucząc się od bardziej doświadczonych kolegów? Wreszcie czy pracodawca pokrywa część kosztów eksploatacyjnych wynikających z pracy w domu, co obecnie nie jest prawnie wymagane, ale wraz ze zmianami w Kodeksie pracy, które lada moment wejdą w życie, będzie już obowiązkowe.

Umiejętności, nie deklaracje

Dla zachowania bezpieczeństwa wiele firm od początku epidemii koronawirusa nie tylko postawiło na zdalną pracę, ale także w taki sposób rekrutowało nowych pracowników. - Branża rekrutacyjna wypracowała wiele przydatnych rozwiązań odpowiadających na nową sytuację. Pojawiały się kolejne pomysły: od oznaczenia ofert z rekrutacją zdalną czy wsparcia dla branż dotkniętych przez kryzys, przez komunikatory i narzędzia wideo wspierające kontakt z kandydatami, aż po wdrażanie oprogramowania i narzędzi chmurowych wspierających efektywność rekrutacji – komentuje Agata Dzierlińska, HR Business Partner w Grupie Pracuj.

Z jakim skutkiem? - Okres pandemii nie ułatwia przeprowadzenia sprawnego i skutecznego procesu rekrutacji na wyspecjalizowane stanowisko, część firm nadal nie wyraża zgody na bezpośrednie spotkania z kandydatami, pozostaje nam wówczas wyłącznie kontakt za pomocą narzędzi cyfrowych; do tego kandydaci z dużym doświadczeniem, nawet jeśli przed pandemią zastanawiali się nad podjęciem nowej pracy, to obecnie dużo ostrożniej podchodzą do decyzji o zmianie pracodawcy – mówi Aneta Paczos.

Capgemini w tej sytuacji podkreśla elastyczność. - Rok 2020 upłynął nam pod hasłem szybkiej zmiany i transformacji cyfrowej – w tym także procesu rekrutacji i działań w obszarze HR. Zarówno rekrutacja, jak i inne działania HR w dużej mierze przeniosły się do cyfrowego świata, podążając za modelem pracy hybrydowej, który zostanie z nami na stałe – mówi Monika Chajdacka, dyrektor HR Cloud Infrastructure Services w Capgemini Polska. - Miniony rok udowodnił, że zdalne rozwiązania są efektywne, skuteczne, jak również wygodne dla kandydatów. Elastyczność ze strony rekruterów i pracowników działu HR jest odzwierciedleniem elastyczności organizacji, co jest szczególnie cenione na rynku pracy - dodaje.

W tym roku Capgemini Polska koncentruje się na wprowadzaniu nowych narzędzi online i dopracowaniu modelu zdalnej rekrutacji i onboardingu nowych pracowników. Nie chce się ograniczać jedynie do kontaktów na odległość. - Jednak warto podkreślić, że ludzki aspekt kontaktów pozostaje niezastąpiony – wszelkie bezpośrednie kontakty na linii kandydat - pracodawca i pracownik - pracodawca są niezwykle istotne, więc HR stoi przed potężnym wyzwaniem pogodzenia obu światów on- i off-line – podkreśla Monika Chajdacka.

Zdalna rekrutacja niestety dla niektórych kandydatów staje się polem do popisu... wyobraźni, a nie profesjonalizmu. - Jako wieloletni rekruter, myślę, że uczciwość i szczerość liczą się szczególnie w procesie rekrutacji. Oprócz twardych kompetencji na papierze, pracodawcy doceniają szybkie ich zastosowania w miejscu pracy jako dowód, że tak jest w rzeczywistości. Czas jest na wagę złota. Im szybciej pracownik swoją pracą zacznie przynosić zyski dla pracodawcy, tym szybciej zostanie to zauważone i docenione. Często CV czy informacje, jakie podaje kandydat, są naciągane lub przerysowane. Po co to robić, skoro i tak wszystko wyjdzie w próbce pracy czy w pierwszych dniach lub tygodniach pracy – mówi Dorota Jaworska. Najlepszym przykładem jest znajomość języków obcych.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.