Niemal co ósme zwolnienie lekarskie zakwestionował opolski ZUS. Jak się okazało, to dobry moment, by np. wyremontować dom albo pojechać na wycieczkę. Opolanie w czasie, gdy powinni wracać do zdrowia, zajmowali się też sprzedawaniem potraw w internecie czy dorabianiem jako kelnerzy. Wszyscy stracili prawo do zasiłku chorobowego.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.