Działacze Fundacji "Pro - Prawo do Życia" odmówili różaniec pod opolską porodówką. Uczestnicy nie zakrywali nosa i ust, nie zachowywali odpowiedniej odległości, a policja nie interweniowała, choć liczba protestujących przekroczyła dopuszczalną ilość.
Samochód z drastycznymi zdjęciami martwych płodów pod porodówką to nie pierwszy przypadek działań fundacji Pro - Prawo do Życia w Opolu. Mimo wielokrotnych interwencji funkcjonariuszy antyaborterzy wciąż czują się bezkarni
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.