7 osób aresztowanych, zlikwidowana krajalnia i magazyn tytoniu oraz plantacja konopi. Śledztwa prowadzone są przez Prokuratury Rejonowe w Sieradzu i w Ostrzeszowie.
Policjanci z Opola pod nadzorem prokuratury wyjaśniają sprawę zabójstwa dwóch mężczyzn, których ciała zostały znalezione w płonącym mieszkaniu w centrum Opola. Dziś podejrzani zostali doprowadzeni do sądu, gdzie zapadła decyzja o ich tymczasowym aresztowaniu.
Trzej mężczyźni w wieku od 29 do 33 lat zostali zatrzymani. Grozi im do 12 lat więzienia.
Kacper Lubiewski, licealista z Opola, nie stanie przed sądem rodzinnym za to, że upominał się o ochronę klimatu przez megafon. Wszystko zaczęło się od mandatu wlepionego przez opolskich policjantów.
W sieci pojawił się filmik na którym widać, jak ochroniarz silą przygniata do ziemi jednego z petentów. Na nagraniu słychać głos ochroniarza, który relacjonuje komuś przez telefon, że petent "napadł na pracownika ochrony". Autor nagrania krzyczy: "Jak pan traktuje człowieka? Proszę go puścić!". Sytuację wyjaśnia urząd miasta i policja.
150 kilogramów haszyszu zabezpieczyli policjanci Centralnego Biura Śledczego w jednej z miejscowości pod Nysą. Zatrzymano też dwóch mężczyzn, którym grozi do 10 lat więzienia.
Miejski Zarząd Dróg rozesłał komunikat, zapowiadając hałaśliwe, nocne prace budowlane. Informację w tej sprawie otrzymała również policja. Jeśli jednak funkcjonariusze otrzymają zgłoszenie o zakłócaniu ciszy nocnej, to... będą podejmować interwencję.
Opolszczyzna jest najmniejszym województwem, więc trudno się dziwić, że dochodzi tutaj także do najmniejszej ilości najgroźniejszych przestępstw jak morderstwa, gwałty czy pobicia. W przeliczeniu ilości przestępstw na liczbę mieszkańców już tak optymistycznie nie jest, choć także należymy do najbezpieczniejszych województw w kraju.
Opolska policja chce, żeby sąd rozpatrzył "demoralizację" 17- latka, przykładnego ucznia i aktywisty klimatycznego. Sami powołali się na przepis, który w przypadku nieletnich nie jest czynem karalnym. W sprawę włączył się rzecznik praw obywatelskich.
Policja uznała, że spotkanie nyskich samorządowców z posłem Porozumienia Kamilem Bortniczukiem w jednej z restauracji było "dopuszczalne w świetle obowiązujących przepisów prawa".
14 stycznia na drodze między Sosnówką i Dabrową zginął kierowca passata, który zderzył się z leksusem. Policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie.
Kurator sądowy przeprowadził wywiad środowiskowy dotyczący 17-letniego Kacpra Lubiewskiego, którego policja oskarżyła o niszczenie środowiska, ponieważ podczas Strajku Klimatycznego przemawiał przez magafon. - Brak jest jakichkolwiek przesłanek do wszczęcia sprawy o demoralizację nieletniego - przyznał w sprawozdaniu kurator.
Kolejni przedsiębiorcy z branży gastronomicznej pomimo obowiązujących zakazów otwierają swoje lokale. Także na Opolszczyźnie. "Nie możemy dłużej pozwalać na to, aby bezprawnie zabierano nam możliwość prowadzenia działalności" - piszą właściciele lokalu.
Trudne, zimowe warunki na drogach mogą sprawić, że nasza podróż zakończy się przed dotarciem do celu. W piątek przekonał się o tym kierowca na trasie Turawa - Rzędów.
Dotychczasowy komendant krapkowickiej jednostki podinspektor Józef Chudoba został odwołany. Funkcjonariusz stracił stanowisko w wyniku skandalu, jaki wybuchł po próbie zastraszenia 14-latka przez funkcjonariuszy lokalnej policji.
Zespół Szkół Budowlanych im. Jana Pawła II w Opolu złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osobę, która przerobiła szkolny herb z wizerunkiem papieża Polaka na tęczowy. Nikomu zarzutów jednak nie postawiono
Prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie miał kierowca volkswagena, który doprowadził do zderzenia z samochodem ciężarowym. Stracił prawo jazdy, zapłaci grzywnę i grozi mu więzienie. Ale z wypadku wyszedł cały i zdrowy.
Były wiceminister w rządzie PO-PSL, a dziś radny powiatu kluczborskiego z ramienia ludowców, usłyszał zarzut jazdy pod wpływem alkoholu. Policjanci znaleźli polityka w samochodzie, który wjechał do rowu. Wieczorem rzecznik opolskich struktur PSL poinformował, że polityk zawiesił swoje członkostwo w partii.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu orzekł, że sanepid nie może nakładać kar administracyjnych na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów. "Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny" - twierdził WSA.
Mężczyzna ma na koncie poważne przestępstwa drogowe. Powinien siedzieć w więzieniu, ale się ukrywał. Wpadł, gdy w nocy jechał samochodem bez włączonych świateł.
Mieszkaniec Opola najpierw ukradł towar, później zaatakował właściciela sklepu. Doszło też do starcia z interweniującymi policjantami. Mężczyzna został zatrzymany, ma już na koncie podobne przestępstwa.
Policja zagłuszała przemówienia uczestników Młodzieżowego Strajku Klimatycznego w Opolu, aż w końcu zabroniła im używania megafonu. Legitymowała przemawiających i groziła im mandatami za naruszenie przepisów o ochronie środowiska.
- Nie można rozporządzeniem ograniczyć gwarantowanej w konstytucji wolności - orzekł dziś Sąd Rejonowy w Opolu i uniewinnił mieszkankę miasta, która w maju protestowała przeciwko organizacji tzw. wyborów kopertowych.
Funkcjonariusze i urzędnicy sprawdzą, czy pracownicy i klienci w sklepach noszą maseczki i przestrzegają zaleceń sanitarnych.
Maciej Rauhut posądzony przez policję o organizowanie manifestacji w związku ze Strajkiem Kobiet napisał skargi do szefa komendy w Krapkowicach i komendanta głównego w Warszawie. Zarzuca ich podwładnym nadużywanie uprawnień i wprowadzanie opinii publicznej w błąd.
- Po całej tej akcji popularność moich postów znacznie wzrosła - przyznaje Maciej Rauhut, 14-latek z Krapkowic. Do jego domu weszła policja, gdy na Facebooku umieścił informację o organizacji w mieście marszu związanego ze Strajkiem Kobiet.
Na początku tygodnia policja weszła do domu ucznia ósmej klasy szkoły podstawowej w Krapkowicach. 14-latek usłyszał, że poniesie konsekwencje za udostępnienie na FB informacji o lokalnej manifestacji Strajku Kobiet. Policja zgłosiła sprawę do sądu rodzinnego. Sąd wniosek odrzucił.
W środę posłowie Lewicy spotkali się z komendantem wojewódzkim policji w Opolu, którego pytali o sytuację na komendzie w Nysie. Miało tam dochodzić do regularnego mobbingowania funkcjonariuszy i pracowników cywilnych.
85-letnia kobieta była przekonana, że pieniądze przekazuje do szpitala, gdzie miał być leczony jej wnuk. Wcześniej odebrała telefon od oszustów - podawali się za członków rodziny oraz personel medyczny. Seniorka, chcąc pomóc, wyrzuciła wszystkie swoje oszczędności przez balkon.
Do domu 14-latka z Krapkowic weszła policja. Funkcjonariusze straszyli go odpowiedzialnością karną i sądem za udostępnienie w sieci informacji o manifestacji Strajku Kobiet. "To jest gorzej niż zastraszanie dziecka, to jest terror" - mówi Onetowi prezes Stowarzyszenia Sędziów Sądów Rodzinnych "Pro Familia".
Sąd rejonowy zdecyduje, czy zajmie się sprawą - jak uznała policja - demoralizacji 14-latka z Krapkowic. Uczeń ósmej klasy szkoły podstawowej udostępnił w mediach społecznościowych post dotyczący Strajku Kobiet w Krapkowicach.
Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Opolu zatrzymali 44-letniego obywatela Bułgarii. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna wykorzystywał 16- i 24-latkę. Kobiety były nakłaniane do prostytucji, a zatrzymany trudnił się stręczycielstwem oraz sutenerstwem.
- Oszuści nieustannie mogą próbować swoich metod, by wyłudzić od nas pieniądze. Znane sposoby podawania się za policjanta, członka rodziny czy prokuratora dopasowują do konkretnego rozmówcy. Także aktualny stan epidemii i zagrożenie COVID-19 mogą posłużyć do próby popełnienia przestępstwa - ostrzegają policjanci.
Tylko wczoraj opolska policja otrzymała kilkadziesiąt zgłoszeń o próbach oszustwa na tzw., policjanta. W Opolu przestępcom niemal się udało.
600 interwencji związanych z nieprzestrzeganiem obostrzeń w czasie pandemii podjęli w ten weekend opolscy policjanci. 380 osób ukarali mandatami, 100 spraw zostało skierowanych do sądu. Najwięcej osób ukarano w Opolu.
Policja zdradza okoliczności piątkowej akcji, pościgu za 25-latkiem, który w Wieluniu porwał nastolatka dla okupu. W akcji koordynowanej przez Centralne Biuro Śledcze brali udział policjanci z trzech województw.
Kierowca miejskiego autobusu z Opola został skuty kajdankami i zatrzymany na prawie 30 godzin, a jego mieszkanie przeszukano. Wszystko na podstawie niejednoznacznego wyniku policyjnego narkotestu.
Dziecko trafiło do szpitala, ma złamaną nóżkę. Matka także przebywa pod opieką lekarzy.
Policjanci przy pomocy narkotestu skontrolowali jednego z kierowców autobusów MZK. Test wykazał, że mężczyzna zażył środki odurzające. Kierowca trafił na komisariat, szczegółowe badania wykazały jednak zupełnie inny wynik.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godz. 14.30 w jednej z placówek bankowych w Opolu. Policja ustala okoliczności zdarzenia.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.